Na czym polega prawdziwa idea marketingu społecznościowego? #2

Marketing społecznościowy to branża, która rozwija się w oszałamiającym tempie, a która nadal jest nie do końca odpowiednio rozumiana. Jest to również branża, w której wiele osób stawia swoje pierwsze kroki w świecie przedsiębiorczości, a także uczy się nowych umiejętności i nawyków. Na czym polega prawdziwa idea marketingu społecznościowego? Jakie są wady i zalety tej branży i na co zwracać uwagę angażując się w tę formę zarabiania pieniędzy?
Zapraszam Cię do zapoznania się z moim wpisem na ten temat. Możesz również zobaczyć go w wersji video na moim kanale na YouTube. Link poniżej:

Idea marketingu społecznościowego

Ogólnie zasada marketingu społecznościowego (zwanego inaczej marketingiem sieciowym lub network marketingiem) jest banalnie prosta. Chodzi w tym o to, że firma działająca w tej branży rezygnuje praktycznie z całej tradycyjnej drogi dystrybucji produktu. Te pieniądze postanawia zaoszczędzić i zainwestować w wynagrodzenie ludzi, którzy będą zajmowali się promowaniem firmy, aby wygenerować dla niej określony obrót.
Tradycyjny kanał dystrybucji produktu jest bardzo szeroki i każdy po drodze musi zarobić określoną sumę pieniędzy, ponieważ nikt nie prowadzi firmy charytatywnie, tylko po to, żeby sobie istniała. Producent musi zarobić za stworzenie produktu. Celebryta za reklamę, a hurtownicy również narzucają swoją marżę.  Następnie po drodze musimy zapłacić za transport, za wynajem pracowników i sprzętu. Produkt trafia do sklepu stacjonarnego, który również musi zapłacić za kolejnych pracowników, rachunki, wynajem całej powierzchni handlowej oraz za czynsz. Każdy pośrednik narzuca swoją marżę, a w ten sposób podnosi cenę i finalnie produkt jest nawet kilkaset procent droższy niż przy produkcji. 

W marketingu społecznościowym (produktowym) wygląda to tak, że rezygnujemy z całej drogi dystrybucji, czyli nie płacimy za reklamę, hurtowników, transport, za tych wszystkich pośredników i nie wystawiamy tych produktów na półki sklepowe – czyli produktów, które oferuje firma marketingu społecznościowego nie otrzymasz ze sklepu stacjonarnego, tylko zamawiasz sobie prosto od producenta, poprzez sklep internetowy. Rezygnując z całej drogi dystrybucji firma oszczędza ogromną ilość pieniędzy, którą jest w stanie zainwestować w bardzo wysoką jakość produktu i zapłacić właśnie osobom, takim jak ja czy Ty, za reklamę właśnie tej firmy. W momencie kiedy wygenerujesz dla niej obrót, to firma Ci za to zapłaci pieniądze. 
Jak to wygląda w praktyce? W marketingu społecznościowym firma dzieli się z Tobą swoimi zyskami. Dobre firmy potrafią oddawać blisko 50% swojego obrotu. Bardzo kuszące jest to, że jeżeli raz, a dobrze zbudujesz sobie sieć konsumencko-sprzedażową, to za każdym razem kiedy ktoś z tej sieci zrobi zakupy, to firma daje Ci z tego tytułu wynagrodzenie określone według danego planu marketingowego. Wyobraź sobie, że dałeś dostęp do sklepu internetowego trzem swoim znajomym, oni otrzymują dzięki Tobie zniżkę, ale za każdym razem kiedy zrobią zakupy, ten obrót trafia również do Ciebie, ponieważ to Ty powiedziałeś swoim znajomym o tej firmie i to dzięki Tobie firma pozyskała nowego klienta.  A więc za każdym razem kiedy Twoi znajomi z polecenia zrobią zakupy, to firma Ciebie za to wynagrodzi, a oprócz tego wynagrodzi również Twoich znajomych. 

Marketing społecznościowy, a sprzedaż bezpośrednia

Przejdźmy teraz do ważnej różnicy pomiędzy sprzedażą bezpośrednią, a marketingiem społecznościowym. Często jest to mylone pojęcie. Niektórzy myślą, że praca w marketingu społecznościowym polega na tym, że musisz latać z katalogiem po swoich znajomych, osiedlu, czy po jakimś wielkim deptaku i zachęcać do perfum, suplementów, czy innych produktów lub usług, ale od razu zaznaczę – nie na tym to polega. Jaka  jest więc różnica pomiędzy sprzedażą, a marketingiem społecznościowym? Sprzedaż polega na tym, że mamy określoną prowizję, którą otrzymujesz za sprzedaż produktu i w momencie kiedy sprzedajemy to zarabiamy tę marżę. Różnica pomiędzy zakupem, a sprzedażą to jest nasz czysty zysk, który otrzymujemy na własne konto. Jeżeli sprzedałeś coś, to zarabiasz, natomiast jeśli nie sprzedałeś, to nie zarabiasz. 
Patrząc na marketing społecznościowy to w tej branży możesz sprzedawać, ale nie jest to konieczne do tego, aby zarabiać pieniądze. Marketing społecznościowy opiera się przede wszystkim na kupowaniu produktów na własne potrzeby, ponieważ cała idea polega na tym, że rejestrujesz ludzi do sklepu internetowego, aby sami robili zakupy. Nie musisz im tych produktów dostarczać, ponieważ robi to firma. Nie musisz jechać jako kurier i dowozić paczki i informować o przesyłce, ponieważ robi to firma. Genialne jest to, że całą kwestią związaną z logistyką zajmuje się firma, a Twoim zadaniem jest nadanie dostępu do sklepu, żeby człowiek mógł bez Twojej obecności i  Twojego zaangażowania czasowego robić zakupy na własne potrzeby i mieć takie same prawa jak Ty. Trzeba również pamiętać o jednej kwestii tworząc sieć konsumencko zakupową. W tej sieci będziesz miał zarówno konsumentów, którzy robią zakupy na własne potrzeby, sprzedawców, którzy polecają produkty i zarabiają na marży oraz liderów, którzy będą się zajmowali kolejnymi konsumentami, sprzedawcami i liderami. Praca w marketingu społecznościowym polega na tym, że jesteś w stanie zbudować niesamowity efekt skali i nie musisz sam poświęcać czasu, aby zarabiać pieniądze, ale możesz zbudować zespół ludzi, z którymi wspólnie to osiągniesz. Może być taka sytuacja, że w momencie kiedy nie wykonujesz pracy, to nadal zarabiasz pieniądze, ponieważ to co zbudowałeś wcześniej Ci zostaje i bardzo fajnie prosperuje. Mam nadzieję, że jeśli myślałeś, że w marketingu społecznościowym chodzi o  latanie z katalogami, to już w tym momencie przekonałem Cię do tego, że ta branża jest znacznie bardziej ciekawa… 🙂 

 

Pamiętaj, że mój odcinek możesz odsłuchać  również w formie Podcastu: 


Wady i zalety marketingu społecznościowego

Przejdźmy więc do tego, jakie są wady i zalety tej branży. Chciałbym tutaj podkreślić taką rzecz, że marketing społecznościowy to taki model, w którym wady mogą być czasem zaletami. Weźmy przykład pierwszy  z brzegu. Uważam, że największa zaletą, a zarazem największą wadą tej branży jest to, że każdy to może robić. Przez to, że każdy to może robić, nie każdy będzie to robił profesjonalnie. Ktoś zacznie to robić bez żadnego przygotowania, zacznie obiecywać złote góry, gadać niestworzone historie czy opowieści i właśnie wtedy rodzą się pewne  stereotypy, przekonania, czy też nie do końca fajne skojarzenia z branżą. To wynika z tego, że każdy może się zarejestrować, ale nie każdy będzie w tym profesjonalistą. Natomiast biorąc pod uwagę fakt, że każdy może to robić, to jest również duża zaleta, ponieważ aby zacząć nie musisz mieć dziś dużego doświadczenia, umiejętności, wykształcenia czy super wyglądu. Nawet nie musisz mieć pieniędzy. A to wszystko dzięki temu, że ta branża jest bardzo mocno otwarta dla ludzi i dlatego możesz bez problemu spróbować swoich sił i sprawdzić czy ten model biznesowy będzie dla Ciebie odpowiedni. Pamiętam swoje początki – kiedy zaczynałem  nie miałem wielkich umiejętności, nie miałem wielkich funduszy.  Miałem po prostu niesłabnący entuzjazm i wielką wizję tego, że będę mógł to rozwinąć, ponieważ cała idea bardzo mi się spodobała. 
Przejdźmy do kolejnych wad, a może bardziej problemów związanych z branżą. Często pod rzetelne i legalne firmy marketingu społecznościowego podszywają się po prostu nielegalne podmioty, które tak naprawdę mają strukturę ukrytej piramidy finansowej. To budzi wiele krzywdzących skojarzeń. Po czym poznać najprostszą piramidę finansową? Wbrew pozorom, nie jest to takie trudne. Po pierwsze – bardzo ciężko jest się skontaktować z właścicielami i centralą tej firmy. Nie będzie niespodzianką brak zakładki „kontakt” na stronie internetowej. To już daje wiele do myślenia. Druga kwestia jest taka, że często taka firma zarejestrowana jest w tzw. raju podatkowym. Wyobraź sobie sytuację, że zainwestowałeś  swoje pieniądze i firma z jakiegoś dziwnego powodu upada. Musisz wtedy lecieć i się sądzić, aby odzyskać swoje pieniądze, a z uwagi na to, że jest to daleko, to dużo ludzi po prostu odpuszcza. To jeden z powodów dlaczego tak egzotyczne siedziby są wymyślane w tych pseudofirmach. Najważniejszym czynnikiem, który pozwala rozszyfrować piramidę finansową to fakt, że całość zysku lub zdecydowana większość zysku, który firma generuje polega z wpłat nowych osób, aby zasilić osoby będące brzydko mówiąc  „na górze”. W momencie, kiedy dużo ludzi dołącza do piramidy finansowej oraz wpłaca pieniądze w zamian za jakieś wymyślone licencje, czy pakiety, których nawet nie zobaczysz i nie dotkniesz, to taka piramida będzie niestety istniała. Na rynku swój krótki żywot miały już przeróżne firmy, w których trzeba było klikać w reklamy albo kupować licencję za kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych. Osoby, które dołączają do piramidy finansowej (często nieświadomie) są najczęściej wabione łatwą i szybką kasą z wysokim oprocentowaniem, którą uzyskasz niskim nakładem czasu. „Wpłać kasę, a potem nic nie trzeba robić” – brzmi znajomo? Niestety – im więcej tych wabików, tym więcej ludzi dołącza i tym samym wpłaca pieniądze. Trzeba zauważyć, że w takim przypadku nie ma obrotu rzeczywistym produktem, więc jak wpłaty do piramidy się skończą, a wypłat będzie więcej to piramida się zawija, ponieważ ona sama w sobie nie ma prawa funkcjonować. Na dłuższą metę to jest po prostu z matematycznego punktu widzenia niemożliwe. Mimo tego, że promowanie piramid finansowych jest nielegalne i niebezpieczne, to one na  rynku cały czas funkcjonują i ich żywot trwa zazwyczaj od kilku do kilkunastu miesięcy. Jedną z najsłynniejszych piramid finansowych w Polsce była spółka  AmberGold, ale wciąż nie brakuje firm, które jako mniej znane podmioty podszywają się pod branżę marketingu sieciowego. 

 

Ale zaraz…ale jak to jest z tym marketingiem? Przecież tutaj też się ludzie rejestrują… Ktoś powie, że jakieś drzewko się tworzy. W marketingu społecznościowym masz produkt i jeżeli jest obrót produktem to firma zarabia pieniądze i z tego tytułu zapłaci Tobie prowizję  na podstawie planu marketingowego. Jeśli byś nic nie wygenerował to byś nic nie zarobił. Chodzi o to, że firma chcąc pozyskać nowych klientów nie inwestuje w ogromną reklamę w telewizji i celebrytów, tylko daje możliwość podzielenia się tym zyskiem z osobami, które reklamują to od serca, ponieważ najlepszą reklamą jest człowiek. 

A jakie są plusy tej branży? 

Chyba największym plusem jest to, że nic nie ryzykujesz, ponieważ zazwyczaj masz możliwość rozpoczęcia współpracy z bardzo niskim kosztem wejścia. Nie musisz płacić ogromnych kwot rzędu kilku czy kilkunastu tysięcy złotych. Będziesz mógł dołączyć bezpłatne albo z minimalnym wkładem własnym. Druga kwestia jest taka, że firma za Ciebie wszystko przygotowuje i stwarza odpowiednie środowisko do pracy i rozwoju. Mowa tutaj o całej infrastrukturze, magazynach,  jak również produktach, materiałach, logistyce, czy też biurze obsługi klienta. Twoim zadaniem będzie jedynie polecać produkt lub sklep internetowy – tutaj oczywiście mówię o marketingu produktowym. Marketing społecznościowy możesz potraktować jako szansę na to, aby zbudować dodatkowy dochód lub mieć alternatywę na przyszłość. Możesz zbudować również stabilne źródło dochodu, które jest dość odporne na sytuacje kryzysowe, ponieważ jeśli zbudowałeś fajną sieć konsumencko sprzedażową opartą o dobre produkty używane na co dzień, takie których ludzie najbardziej potrzebują to kryzys tak mocno tej branży nie dotknie. 
Kolejną kwestią, która mnie osobiście mocno przekonała to brak tzw. sufitu finansowego – czyli tyle ile zrobisz, tyle masz. Uważam, że jest to fantastyczne i bardzo uczciwe rozwiązanie, ponieważ jesteś w stanie być wynagrodzony za swoją efektywność, za wkład za swoją pracę a nie za godzinę. Dajmy przykład – jeśli w pracy etatowej przepracujesz np. 160 godzin to zarobisz załóżmy 2500 zł , natomiast jeśli przepracujesz 0 godzin, to zarobisz… 0 złotych. Natomiast w marketingu społecznościowym może być tak, że przepracujesz np. 160 godzin i też zarobisz 2500 zł, ale w kolejnym miesiącu przez dwa tygodnie nie mogłeś pracować, ponieważ miałeś inne sprawy na głowie, np. remont domu , ale ludzie w Twojej sieci konsumenckiej, którą zbudowałeś nie przestali robić zakupów, dzięki czemu znowu masz szansę zarobić kolejne 2500 zł! Raz a dobrze wykonana praca daje Ci możliwość ciągłego otrzymywania wynagrodzenia od firmy, ponieważ zadbałeś o to , aby stworzyć odpowiednią grupę zakupową i dzięki temu firma co miesiąc  Ciebie za to wynagradza. 
Kiedyś ktoś mi zadał pytanie – „Artur, ale jak to jest – ja bym chciał mieć tak od 1 do 1, jak w normalnej pracy na etacie , żeby mieć taką podstawę! ” W marketingu społecznościowym tak to nie wygląda, ponieważ nie masz tu żadnych zobowiązań, a jeśli nie masz żadnych zobowiązań to nie masz podstawy. Dzięki temu jest to bardzo elastyczna praca, która z niczym nie koliduje. Możesz to rozwijać w wolnym czasie, ale nie musisz. Możesz to natomiast w świetny sposób połączyć ze studiami, nauką, wychowywaniem dzieci, swoim biznesem, zajmowaniem się domem, czy też z pracą na etacie. To kolejny powód, dlaczego tak dużo osób próbuje swoich sił w tej branży.

 

Odroczona gratyfikacja i dochód pasywny 

Na koniec chciałbym  odnieść się do dwóch pojęć, które tak często kojarzą się z marketingiem społecznościowym, mianowicie: odroczona gratyfikacja i dochód pasywny. Odroczoną gratyfikację, możemy porównać np. z treningami na siłowni. Na początku musimy kupić karnet, musimy się zapisać, regularnie chodzić na treningi. Należy trzymać dietę i powiedzmy po pół roku sylwetka nam się poprawi, mięśnie się wzmocnią, zobaczymy fajny kaloryfer – i właśnie na tym polega odroczona gratyfikacja. Czyli wykonujesz pracę , konsekwentnie robisz swoje, a po pewnym czasie Twoje efekty są coraz lepsze i coraz bardziej zauważalne. Nie działa to w taki sposób, że kupujesz karnet i na samym starcie otrzymujesz kaloryfer i dopiero potem wykonujesz pracę. Kto by tak nie chciał? 🙂 Odroczona gratyfikacja w pewnym sensie to umiejętność zrezygnowania z krótkotrwałej przyjemności teraz, na rzecz wyników później. W tym aspekcie trening na siłowni jest bardzo podobny do marketingu sieciowego – najpierw trzeba się wszystkiego nauczyć, poznać system pracy, zrozumieć branżę, popracować z ludźmi i wykonywać regularną i konsekwentną pracę, która może Cię doprowadzić do takiego zjawiska, które określane jest jako dochód pasywny. 
Czym jest tak naprawdę dochód pasywny i czy w ogóle istnieje? Niektórzy mówią, że dochód pasywny jest wtedy, kiedy kolokwialnie mówiąc „kasa Ci wpływa, a ty nic nie musisz robić „.  Ja mam swoją osobistą definicję dochodu pasywnego i porównam ją trochę do związku. Jeśli spotykasz kobietę (lub kobieta spotyka faceta) to oczywiście trzeba o siebie zabiegać, dbać o siebie, lepiej się poznawać. Po miesiącu jesteście razem, po pół roku, czy dwóch latach się zaręczacie, a w kolejnym roku bierzecie ślub. Wasz związek trwa kilka lat,  jesteście szczęśliwi i co najważniejsze – dalej to pielęgnujecie , dalej to rozwijacie, ale nie osiadacie na laurach. Czyli zbudowałeś coś fantastycznego, ale nadal to pielęgnujesz. Analogicznie patrząc – dochód pasywny w marketingu społecznościowym polega na tym, że za raz a dobrze zbudowaną sieć konsumencko-sprzedażową firma będzie Ci płaciła wynagrodzenie, ponieważ za każdym razem, kiedy pojawi się obrót w tej sieci, Ty otrzymasz z tego część prowizji, zgodnie z tym co sobie wypracowałeś. Czy to oznacza, że już nic całkowicie nie musisz robić? Uważam, że nie do końca, ponieważ nadal dbasz o swój zespół, zajmujesz się swoimi ludźmi, spotykasz się z nimi – czyli doglądasz do swojego biznesu. Natomiast jeśli potrzebujesz zrobić sobie wolne, to wtedy się nic nie dzieje , bo to co wypracowałeś jest Twoje i cały czas generuje Tobie wynagrodzenie. Oprócz tego zyskujesz dużo cennego czasu, którego nie musisz przeznaczać tak dużo na swoją pracę, jak wcześniej. Ten temat jest dość szeroki i myślę, że na pewno pojawi się o tym inny wpis na blogu. 

 

Jestem ciekawy Twojego zdania na temat powyższego artykułu. Podziel się w komentarzu, co o tym sądzisz i do następnego! 🙂 

 

Bądź ze mną na bieżąco i odwiedź mnie w następujących miejscach: 

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments